Atsushi Sakurai

.

Sacrifice

Taiji









Poświęcenie




Czego sobie życzysz? Czego pragniesz?

Czy tego, aby ten świat pokrył cień?

Jeśli tak, to w porządku, żeby wszystko zniknęło

Bez poznania jutra…




Przestrzeń wokół nas wypełnia śmierć

Nie mogę się cofnąć, muszę się przez nią przedrzeć




Czuję, jak pokrywa mnie ten czarny cień

Przez niego czuję się brudny




Ale teraz żyję i śpiewam




Zduszam w sobie głos, łkam cicho i mówię- „żegnaj…”

Gdyby choć jedno z moich życzeń się spełniło, poczułbym ciepło




Nie ma wiatru, nie ma gwiazd; nie ma żadnego miejsca, w które mógłbym się udać…

A teraz, żywy, w tę noc, śpiewam




Ten jedyny cień znika, ucieka w ciemność

Jeśli tego pragniesz, poświęć się dla demona, poświęć wszystko




Poświęć rzeczy cenne, wbij się głęboko w moje serce





powrót





Embrion



Mamo… tej nocy się z tobą pożegnam

Obudziłem się skąpany w tej krwi

Płyn owodniony, plaża, i ja

Chciałbym rozpaść się na kawałki, być pięknym gwiezdnym pyłem

Tysiące, miliony śmierci, migoczące piosenki miłosne




Na horyzoncie, perfekcyjne skrzydła

Ale mimo to osamotnione




Kocham cię, tej nocy rozpocznę swój lot

Kocham cię, ani wiatr, ani deszcz, nie zdołają mnie zatrzymać

Kocham cię, żyję, i wciąż ranię ludzi

Kocham cię…




Rozkruszyć kogoś; to najgorsze uczucie

Zniszczyć wszystko i wszystkich, aż nie pozostanie po nich ślad




Boże, gdybym wypił twoje czerwone wino

Cóż bym wtedy ujrzał?




Popełniam same błędy, nie ma żadnego łona, do którego mógłbym wrócić

Jestem jednak pewien siebie




Kocham cię, tej nocy rozpocznę swój lot

Kocham cię, ani wiatr, ani deszcz, nie zdołają mnie zatrzymać

Kocham cię, żyję, i wciąż ranię ludzi

Kocham cię…




Wzlatując ku nieznanemu

Moje skrzydła rozwiązują się i łączą z niebem

Ten świat jest zbyt olśniewający

Mimo, że się trzęsę, uderzenia mojego serca wciąż śpiewają




Kocham cię, to niebo jest zbyt wielkie

Kocham cię, zbyt wielkie dla mnie samego

Kocham cię, to niebo jest zbyt niebieskie

Kocham cię, zbyt niebieskie dla mnie samego

Kocham cię, to niebo jest zbyt wielkie

Kocham cię

Kocham cię, tej nocy rozpocznę swój lot

Kocham cię, zbyt wielkie dla mnie samego

Kocham cię, to niebo jest zbyt niebieskie

Kocham cię, zbyt niebieskie dla mnie samego

Kocham cię, to niebo jest zbyt wielkie

Kocham cię

Kocham cię, tej nocy rozpocznę swój lot

Kocham cię, ani wiatr, ani deszcz, nie zdołają mnie zatrzymać

Kocham cię, żyję, i wciąż ranię ludzi

Kocham cię, uważaj na siebie, choćby na swoje ciało

Kocham cię, to niebo jest zbyt wielkie

Kocham cię, zbyt niebieskie dla mnie samego

Kocham cię, tej nocy rozpocznę swój lot

Kocham cię, tej nocy, tak…






powrót

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s